Biuletyny V Oddział Wrocław

image 1

W dniu 25.11.2000r. na Zebraniu Sprawozdawczym powołano zespół redakcyjny Biuletynu V Oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy. Celem wydawnictwa jest dotarcie do wszystkich członków ZPS-u z aktualną informacją o działalności wrocławskiego środowiska spadochronowego (sportowej, szkoleniowej, biograficznej, informacyjnej, sprawozdawczej itp.). Biuletyn ma dać szansę utrwalenia i uchronienia od zapomnienia sylwetek sportowców, szkoleniowców, opisów zawodów i imprez aktualnych , jak też tych , które w przeszłości miały miejsce w środowisku wrocławskim a także opisania własnych spostrzeżeń i przeżyć związanych ze spadochroniarstwem. Chcielibyśmy prezentować w nim sprzęt spadochronowy, jak też zasady sędziowania i rozgrywania poszczególnych konkurencji spadochronowych ulegających ewolucji. Pragnęlibyśmy, aby Biuletyn ten integrował Ośrodki Spadochronowe skupione w ZPS – Aeroklub Wrocławski, Wyższą Szkołę Oficerską we Wrocławiu, Wojskowy Ośrodek Szkolenia Spadochronowego w Oleśnicy i Akademię Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, jako zaplecze dopływu kadr szkoleniowców w oparciu o najnowsze badania naukowe.

Od Redaktora Naczelnego

image 2

Szanowni koledzy spadochroniarze, a szczególnie członkowie V wrocławskiego Oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy. Minął rok od wydania poprzedniego numeru Biuletynu, pora na następny, czas więc zajrzeć do teczki lub do folderu w komputerze pt. „artykuły bieżące”, by podzielić się z Wami ciekawostkami z działalności i pracy naszego spadochronowego oddziału. Zaglądam więc , a tam „puchy”- trzy brudnopisy artykułów z okresu wrzesień – październik 2011 roku z tematami jeszcze jesiennego ogniskowego spotkania i koleżeńskiej wizyty u rodziny w rocznicę śmierci naszego klubowego /z WKS „ Śląsk”/ kolegi, Sylwka Jakubowskiego i krótka informacja z zawodów w Chinach, oraz z zimowych zawodów Para-ski w Bielsku-Białej /te już z tego roku/. Klapa, tym bardziej, że baza z której mogliśmy czerpać spadochronowe informacje, zaczęła się kurczyć z kwadratem rozwijającego się w świecie spadochroniarstwa. Zniknął z wrocławskiego horyzontu Wojskowy Ośrodek Spad. w Oleśnicy, Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych z ulgą pozbyła się Zakładu Spadochroniarstwa a obecnie decyzją dyrektora Aeroklubu Wrocławskiego, został zwolniony ostatni, etatowy instruktor spadochronowy Jacek Brzeziński „Azja”, niestrudzony entuzjasta tej dziedziny, który przez 24 lata utrzymywał na bardzo dobrym poziomie, jak na obecne możliwości, wrocławskie spadochroniarstwo. Wyszkolił wielu skoczków, którzy otrzymali świadectwo kwalifikacji. Aby je zdobyć potrzeba wykonania średnio 50-80 różnych skoków /w zależności od indywidualnych predyspozycji i postępów/. Był skutecznym organizatorem i kontynuatorem wielu zawodów /m.in. o „Błękitną Wstęgę Odry” i imprez spadochronowych na terenie Wrocławia i Dolnego Śląska. Akcentował też zawsze imię Wrocławia i Polski w szeregu zawodach międzynarodowych i Mistrzostwach Świata POPS w Europie i w Świecie /USA, Chiny, Australia – tu zdobył tytuł Mistrza Świata/. Decyzja aeroklubu o zmianie finansowania spadochroniarstwa poprzez likwidację etatu instruktora na rzecz dorywczego wynajmu specjalisty, budzi poważne obawy co do prawidłowego funkcjonowania tego rodzaju szkolenia, nie mówiąc już o tworzeniu zaplecza sportowego. Oby te zmiany nie wpłynęły również na 3 bezpieczeństwo skoków. Pewnie nie wpłynie, bo jak się je ograniczy, albo całkiem wyeliminuje to nie będzie takich przesłanek. W głowie się nie mieści! Wrocław, niegdyś jeden z najlepszych lotniczych ośrodków ogranicza spadochroniarstwo / choć nie wierzę, że tylko na ograniczeniu się skończy/. To nie czarne chmury, to tsunami. Mam nadzieje, że kiedyś likwidatorzy zreflektują się, tak jak po kolejnych „EURO” i Olimpiadach, włodarze zaczęli się zastanawiać , dlaczego w tej piłce nożnej Polska pnie się w światowym rankingu na coraz to wyższe, bo już prawie trzycyfrowe miejsca i przypomnieli sobie o „Orlikach”. Lata minęły i następcy Deyny nam nie wyrosły i jeszcze długo ich nie będzie. Panowie! W lotnictwie sukcesów i Wy będziecie szukać tylko przed wojną i w okresie powojennym !!! Poszukajcie pieniędzy tam gdzie się je niepotrzebnie marnuje a nie likwidujcie tego co Wam daje pracę i do czego zostaliście powołani. O czym więc pisać, chyba tylko o historii. Lato minęło a tu żadnej imprezy lotniczej /spadochronowej/ we Wrocławiu nie było. Również pytanie, jaki ma sens dalsze wydawanie Biuletynu? Kogo będą interesowały wiadomości podawane w nim z przed 10 miesięcy, bo i nas stać na tylko jedno wydanie Biuletynu w roku? Szkoda na to czasu. Pozostaje zająć się tylko historią spadochroniarstwa naszego regionu? Można, ale mnie to już nie „pyli”, mogę się nią zająć, ale nie w tym formacie. Trzeba ratować to co było, bo potomni będą pytać : „dziadku, tato, dlaczego we Wrocławiu nikt nie skacze na spadochronie? Czy we Wrocławiu też kiedyś skakali? A niebawem pewno i nikt nie będzie latał / oczywiście sportowo/. Ale chyba teraz tak musi być, ogólna niemoc na każdym kroku. Musimy spaść na samo dno, aby później budować wszystko od początku. Żeby jednak to „później” nie trwało wieki. Dziadki, spadochronowi związkowcy, zacieśnijcie kontakty z wnuczkami, oni znają się już dobrze na Internecie/chyba nie ma już takich, którzy go nie posiadają/ i teraz tylko oni będą Wam mogli przekazywać wiadomości o działalności w naszym oddziale: o zebraniach, o spotkaniach, o skokach /o ile w ogóle u nas jakiekolwiek będą/, co słychać w spadochroniarstwie itp. Podajcie tylko ich adres internetowy do Oddziału ZPS, aby można było na niego przesyłać dla Was bieżące informacje. Na pewno Wam nie odmówią a jak trzeba będzie to i e-maila z Waszą wiadomością do ZPS-u wyślą a przy tym i Wy się trochę unowocześnicie. Biuletyn w formie gazetowej nie będzie już wydawany, za to aktualne wiadomości będą szybciej i na bieżąco do Was docierały. Ja, jako redaktor Biuletynu dziękuję Wam za to, że przez 12 lat cierpliwie czytaliście moje i kolegów artykuły z mniej lub bardziej aktualnymi materiałami.
Wojciech Soleżyński